Elity wołają, byśmy byli gotowi, a zwykły Polak ma ratę, pusty portfel i państwo, które najpierw pamięta o wszystkich poza nim. Zanim znów zrobimy z narodu tarczę cudzych interesów, trzeba powiedzieć wprost: bez silnego domu, silnej rodziny i silnego państwa nie ma żadnej prawdziwej obrony.